Zanim do kończę opowieść o dinozaurach opowiem wam o zajączku Wielkanocnym,a więc,dawno,dawno temu,w krainie cudów i magi zwanej "MagCity" o której z ludzi nikt nie miał pojęcia,żył sobie pewien obdarowany magią dawania dzieciom i starszym dobrych jajek na szczególny dzień wypadający raz w roku,podobnie jak gwiazdka,lecz to nie gwiazdka to"Wielkanoc"!!
Dzień traktowany poważnie przez wielu ludzi,a dla dzieci to zabaw.
Lany poniedziałek i prima aprilis,te dni dla dzieci to sama radość,ale wróćmy do zajączka,a więc był obdarowany właśnie oto tym darem,przychodził do domów by podkładać pod poduszki lub inne takie miejsca jajka,ale często się zdarza,że jajek dzieci nie znajdą i jest problem ze smrodem (o fuuuuu!!!...)
Chociaż nie którzy znajdują jajka w samą porę i mogą się zabawić w tak zwaną prze zemnie "bitke jajkami",chodzi o to by czubek i tak zwany tył jajka pękł przeciwnikowi,ale ty by to zrobić musisz trafić na mocne jajko,raz mi się takie trafiło wygrywałam dużo razy puki mi nie spadło :P
No dobra mam nadzieję,że króciutka opowieść i ciekawostki was nie znudziły,to była taka mała opowiastka która już się kończy to czekajcie na więcej,to pa!! :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz