Dawno,dawno temu za kilkoma górami,za kilkoma lasami stał sobie mały domek,a w tym domku żyła sobie szczęśliwa rodzinka.
W tej rodzince było 5 osób:mama-Renata,tata-Zbyszek,małe dziecko-Zosia,nastolatka-Olga i dziecko (wiek szkolny)-Olaf.
Ich życie było spokojne i radosne,ale pewnego dnia stało się coś nie spodziewanego,nagle przy obiedzie cała rodzina usłyszała dziwne dźwięki,jakby ktoś krzyczał z bólu,cała rodzina wyszła na dwór,a na dworze krew prowadząc do lasu.
-Ja tam pójdę,a wy tu zaczekajcie-rzekł Zbyszek.
-Ale jak ci się coś stanie-powiedziała Renta,zdenerwowana całą sytuacją.
-Spokojnie będę ostrożny-powiedział Zbyszek,pocieszając żonę.
Zbyszek poszedł za śladami krwi do lasu,szedł szedł szedł i nagle usłyszał dziwny głos,jakby ktoś na niego warczał.
Całkiem nie spodziewani z za drzewa wyskoczył dziwny zakrwawiony potwór,Zbyszek zanim zdążył uciec bestia zdążyła go pożreć.
Z lasu wydobył się dźwięk krzyku.
Renata przestraszyła się i szybko chciała zobaczyć czy wszystko w porządku z jej mężem.
-Dzieci idźcie do domu ja na chwilę pójdę zobaczyć co się stało,za chwilę wrócę-powiedziała zdenerwowana Renata.
-Dobrze mamo-odezwała się Olga.
Renata poszła za śladami do lasu szła szła szła i z przerażeniem znalazła zwłoki swojego męża,Renta zaczęła krzyczeć jak najgłośniej.
Gdy Renata weszła do domu zapłakana.
-Wasz tata...-mówiła nie chętnie Renata.
-Wasz tata nie żyję-powiedziała z rozpaczą Renata.
Olaf rozpłakał się i wyszedł na dwór,a Olga pobiegła za nim.
Mała Zosia nie rozumiała tej sytuacji,była jeszcze za mała by zrozumieć co się stało,od tamtej chwili ich rodzina się rozpadła i...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz